Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

January 28 2015

strumienpola
20:49
8865 2233 500
Reposted bysciencepornspecific-humorbiolchemLuukkakrybusdragonsloverlexixalfarmaceutycznazupa
strumienpola
20:48
8846 bb8e
Reposted bypwrsciencepornspecific-humorbiolchemdeedeeconspireLuukkakeriokapitandziwnyKurkaWyluzuj-MacekkrybusdragonsloverreniookotficardxBloodyYukielentariesiostrzycamanivelaholamasdogoraca-czekoladanattalygorzkaczekoladaMySecretGardenfilofobiapralinalexiyanekprincessconsuelainzynierpuciatasucznikHypothermiasmoke11somewhereonlyweknow
strumienpola
20:48
8816 b15c 500
Reposted bysciencepornspecific-humorbiolchempwrkotficainfrezjayennaLuukkaskull-suturesdessinemoilapaixbeliveinmedragonsloverrozczarowanabluejanejasmine-girlnattalyMySecretGardenmala-szelma

November 13 2014

strumienpola
23:58
How many molecular biologists does it take to change a light bulb?

It all depends on the size of the grant.

How many is essential to change it?

Only one, but he'll need to write the grant proposal first, then change it three or four times and run a blot every time to get it right.
Reposted bydragonslovercoffeeandunicornsreloveutionsciencepornbiolchemspecific-humor

November 11 2014

strumienpola
02:00

agape

rozdam się
aż braknie
mi mnie nie
skarżę się
Reposted byromancedyingfordance

November 07 2014

strumienpola
02:42

Dlaczego warto żyć

Dziewczynka o oczach staruszki podniosła wzrok ze swych dłoni na klęczącego przed nią chłopca. Lubiła patrzeć w jego oczy. Pamiętała je kiedy przypominały jej własne, kiedy były przepełnione smutkiem i żalem. Ostatnio jednak te oczy często promieniały szczęściem i widok ten napawał Elvę radością. Tym bardziej, ze tym razem nie wzięła tego ciężaru. Ciężar zniknął gdy tylko się pojawiła, jakby osiągnęła nowy poziom wtajemniczenia i zamiast pochłaniać ból swoja wewnętrzną ciemnością rozpraszała go wewnętrznym światłem.
Lubiła patrzeć na ładne rzeczy. Nie mogla ich czuć, wiec chłonęła je wzrokiem i czepiała się ich rozpaczliwie zapisując je w pamięci, bo wybrała, ze życie jest piękne.
Teraz jednak jej ulubione oczy nie uśmiechały się. Widziała ich zmartwienia zupełnie jakby były materialne, dotykały jej jak lepkie łapska, przenikały ją chłodem do kości. Zanim ich oczy połączyły ich dusze, ból chłopca juz był bólem Elvy.
Zamknęła oczy. Natychmiast ujrzała inny świat. Otaczały ja złote punkciki świecące w ciemności - zawsze wydawało jej się to ironią losu - niektóre małe i ledwie widoczne, inne ogromne i pulsujące. Czasem były połączone drobnymi, złotymi nićmi, zwykle wówczas malały. Czasem gasły, co zwykle powodowało wybuch innych wokoło.
Zimne, złote światło u jej stóp było blade, lecz i tak czuła ból ze zdwojoną siłą - zawsze tak było, gdy światła paliły się w sercach ludzi, których kochała, ponieważ na ten widok nowy płomień bólu zapalał się w jej własnym. Jeszcze gorzej było gdy miała świadomość, że to przez nią zabłysło. Najgorzej było, gdy wiedziała, że daleko stąd rozpaliła jeszcze jedno. Poświęcała pół życia żeby opatrywać cudze rany, a nie była w stanie przestać ich otwierać.
Otworzyła oczy i podrapała się nerwowo po lewym nadgarstku. Rana za ranę, powtórzyła sobie po raz setny. Jej ciało było stworzone do ran, bo goiły się szybko, lecz blizny znikały powoli, tak jak jej własne światła, o których nigdy nie zapominała.
Coś się stało. Dziewczynka nie była w stanie odszukać swojej ciemności by próbować ją zmusić do posłuszeństwa. Nie była w stanie czuć się w obowiązku żeby to zrobić. Było jej wszystko jedno. Poddała się, nie chciała już walczyć. Nie zamknęła się nawet za nieprzenikalnymi murami dysocjacji, pozwoliła bólowi palić i mrozić mając nadzieję, że zasłabnie i już się nie obudzi. Przez jeden, trwający wieczność moment była egoistką. To też uznała za tragikomiczne.
Światło u jej stóp nagle przygasło. Chłopiec patrząc z determinacją złapał ją za rękę i pociągnął do góry. Bezwładnie wpadła w jego ramiona i otoczył ją zapach i ciepło jego ciała, zamknęła oczy. Ze zdumieniem, czy może czymś, co byłoby zdumieniem, gdyby nie była tak otępiała, zobaczyła jak w sercu chłopca otwiera się otchłań tak podobna do tej, której jej teraz zabrakło. Zobaczyła jak zimne płomienie jej bólu spływają w ciemność, powoli przywracając jej władzę nad własnym ciałem. Nie wiedziała jak stał się Elvą. Przycisnęła się do niego mocniej lecz jego światło zamiast rozbłysnąć, przygasło jeszcze bardziej.
Poświęcała pół życia żeby opatrywać cudze rany. Drugi raz w życiu ktoś obcy zajął się jej własnymi. Nie dlatego, że musiał, tak jak ona musiała. Zrobił to, bo była dla niego wyjątkowa.
Drugi raz. Niektórzy nie mają tyle szczęścia, żeby poczuć to choćby jeden raz, przypomniała sobie. "Jestem szczęściarą. Szczęściarą. Cokolwiek się ze mną stanie, los mi sprzyja. Choć zamiast być chroniona od złego, jestem od niego ochroną, to nadal było błogosławieństwo, Eragonie."
Wciąż za słaba by się uśmiechnąć, osłoniła troskliwie iskierkę nadziei i dodała tę myśl do katalogu "Dlaczego warto żyć".

October 29 2014

strumienpola
00:56

Hamulec bezpieczeństwa

Hamulec.
W razie niebezpieczeństwa
Silnie pociągnąć za rączkę.
Nadużycie będzie karane.
Wyjście awaryjne.
W razie potrzeby zbić szybę.
Czym mam ją zbić?
Zapomniano o młotku.
Jak mam pociągnąć za rączkę?
Jest zaplombowana.
Jak to zatrzymać?
Jak wysiąść?
Jak
Jak
Jak później żałować, że
Nadużycie będzie karane.
Reposted bycoffeeandunicorns coffeeandunicorns
strumienpola
00:50

Do Wertera

Napiszę, jak bardzo Cię kocham.
I jak cierpię, miłość jest cierpieniem.
Moje serce należy do Ciebie.
Nie, inaczej.
Moje serce dla Ciebie bije.
Mam coś lepszego:
Jesteś moim sercem.
Więc umrę, nie można żyć bez serca.
Ja nieszczęśliwa! Nikt nigdy tak nie cierpiał,
Bo moja miłość jest wyjątkowa!
Nie skończy się nigdy, bo ja
Kocham.
Kocham.
Kocham kochać.
Reposted bybeltanemagolek22Americanloverklaudtytuteraz
strumienpola
00:46

Ja piszę niewiersze, Ty żyjesz nieżycie.

Ty niesiesz krzyż i ja niosę krzyż,
Ty się potykasz i ja się potykam,
Ty upadasz i ja upadam.
Ty wołasz o pomoc, ja się podnoszę.

Ty płaczesz i ja płaczę,
Ty krwawisz i ja krwawię,
Ty czekasz i ja czekam.
Ty wymagasz, ja nie śmiem prosić.

Ty bierzesz gorącą kąpiel.
Ja biorę zimny prysznic.
Reposted bypodkreslajmniemayflowerredshadowmagolek22eihwazzkaakashyAmericanloversidestoryblamelessechoesfromonetoanotherno-name

October 26 2014

strumienpola
23:15

Wybór przeciwko naturze

Zamknę oczy
i nie zobaczę ciepła w Twoich.
Zatkam uszy
i nie usłyszę Twych słów.
Zatrzymam Twoją dłoń
i nie poczuję jej czułości.
Lecz by nie czuć tego zapachu
musiałabym przestać oddychać,
musiałabym się udusić,
żeby nie wiedzieć co znaczy.
Bo kim ja jestem
wobec natury.
strumienpola
23:09

Antybiotyk

"Przysięgam wam, że płynie czas!
Że płynie czas i zabija rany!"
"Tylko dajcie mu czas."
To napisawszy, zawiesił linę.

Co jeszcze zabił w nim czas?
Zanim zabił rany
Umarła cierpliwość.
Czy umarła pamięć o szczęściu?

Silny detergent, czas.
Jak antybiotyk,
Zabija więcej niż chcemy.

Przysięgam wam, że płynie czas.
Że płynie czas i zabija nas.
Tylko dajcie mu czas.
Reposted byno-name no-name

October 20 2014

strumienpola
12:49
strumienpola
12:47
7783 aa4a 500
Reposted bytzarzapominaniephotographers
strumienpola
12:47
7782 bb2e 500
Reposted bysantiephotographers
strumienpola
12:47
7781 e46d 500
Reposted byTuptolhatehaatphotographersmonamor
strumienpola
12:46
7779 d4c2 500
Reposted bylordhelmofonphotographers
strumienpola
12:42
strumienpola
12:42
7768 c538 500
Naszło mnie na podzielenie się moimi zdjęciami.To na przykład mój dziadek. Tak wygląda, kiedy się martwi.
Reposted byevileyesAmericanlovermakingmoviesphotographers

October 16 2014

strumienpola
09:10
4976 3620 500

ale (meta)faza, ja pierdole xD
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl